1992
Firma IGEL rozpoczęła działalność 1 lipca 1992 roku jako trzyosobowe biuro projektów w dziedzinie elektronicznej aparatury medycznej. W krótkim czasie profil działalności rozszerzono o budowę specjalistycznych urządzeń dla medycznych laboratoriów badawczych, głównie z zakresu farmakologii. W tym czasie, oprócz konstrukcji robionych na zlecenie, powstał pierwszy seryjny produkt - komputerowy system archiwizacji badań USG.

1993
Nowa konstrukcja - pamięć obrazów rentgenowskich - opracowana jako uzupełnienie aparatów rentgenowskich starszego typu, pozwalała na znaczną redukcję dawki promieniowania i równoczesną obserwację czterech zapamiętanych obrazów. Produkt odniósł sukces, a zyski ze sprzedaży zainwestowano w opracowanie nowego wyrobu - kardiomonitora ICARD M.

1994
Opracowana konstrukcja zrywała ze wszystkimi znanymi wzorami tego rodzaju urządzeń. Był to ciekłokrystaliczny, płaski monitor, pobierający bardzo małą moc i mogąy pracować przy zasilaniu 220V lub 12V z instalacji samochodowej. Nawiązano kontakty z producentami modułów OEM, dzięki czemu poszerzono funkcje monitora o pomiary saturacji, ciśnienia i kapnografii. Rok później wdrożono wersje wyposażone w czytelniejsze ekrany elektroluminescencyjne, a w 1998 - w kolorowe matryce TFT.

1995 - 1999
Konsekwencja w utrzymywaniu wysokiej jakości, szybki i skuteczny serwis oraz utrzymywanie konkurencyjnych cen zaowocowały stworzeniem rozpoznawalnej marki i wzrostem sprzedaży na poziomie ok. 40% rocznie. Konstrukcja monitora była na bieżąco udoskonalana w oparciu o dane o usterkach oraz sugestie użytkowników. Szczególną uwagę poświęcono przyjaznemu systemowi obsługi aparatu.

2000
Rok ten, rekordowy pod względem wielkości sprzedaży, był równocześnie rokiem wyraźnych sygnałów o narastających problemach na rynku aparatury medycznej. Aby uatrakcyjnić ofertę, podjęto decyzję o gruntownym odmłodzeniu konstrukcji. Powstała koncepcja nowej rodziny monitorów, opartych na podzespołach nowszej generacji i wytwarzanych przy wykorzystaniu wydajniejszych technologii.

2001 - 2002
Narastające problemy na rynku spowodowały spadek sprzedaży o 35%. Mniejsze obciążenie produkcją wykorzystano na intensywne prace nad nowym monitorem. Konstrukcja została zaprezentowana w marcu 2002 na targach SALMED, zyskując uznanie potencjalnych nabywców. Pod koniec 2002 roku rozpoczęto prace nad systemem nadzoru kardiologicznego, bazującego na łączności GPRS. O podjęciu tematu zadecydowało przekonanie, że jest to dziedzina rozwojowa, mogąca doprowadzić do zróżnicowania oferty firmy.

2003
Najtrudniejszy rok w historii firmy - równoczesne prace nad systemem zarządzania jakością, nowymi monitorami i systemem nadzoru kardiologicznego, przy całkowitej dezorganizacji rynku, spowodowanej deficytem budżetowym i chaosem powstałym po powołaniu Narodowego Funduszu Zdrowia.

2004
Rok pod znakiem certyfikacji ISO9001, ISO13485 i wymagań dyrektywy MDD. Olbrzymi wysiłek organizacyjny i finansowy nagrodzony został uzyskaniem certyfikatów będących warunkiem funkcjonowania w Unii Europejskiej.

2005 - 2006
Wysiłek poprzednich lat przyniósł efekty - nastąpił szybki wzrost sprzedaży w kraju i za granicą. Konkurencyjność firmy umacniała optymalizacja produkcji nowych konstrukcji pod kątem kosztów.
Kres możliwości rozwoju w dotychczasowych pomieszczeniach wymusił decyzję o przeprowadzce i po paru tygodniach poszukiwań wybraliśmy odpowiednią lokalizację. Pod nowym adresem funkcjonujemy od 25 lipca 2006.

2007 - 2008
Nikłe zainteresowanie potencjalnych odbiorców systemem nadzoru kardiologicznego spowodowało zawieszenie prac nad wdrożeniem opracowania do produkcji.
Zakupiono systemy uruchomieniowe do nowych typów procesorów i rozpoczęto prace w kierunku wymiany układów elektronicznych monitorów na wydajniejsze i umożliwiające współpracę z większą ilością modułów pomiarowych.
Partia 10 monitorów ICARD M trafiła do renomowanej kliniki w kolejnym kraju, dając szansę na trwałą obecność na tamtejszym rynku.

2009 - 2010
Dzięki współpracy z partnerami zagranicznymi ICARDy znajdują nabywców w kolejnych krajach. Ponad 50% produkcji trafia na eksport, a obserwacje działań egzotycznych serwisantów stają się nieocenionym źródłem wskazówek, jak ulepszyć nasze konstrukcje.

2011
Rok zmian - dwa nowe projekty, zmiana designu starszych konstrukcji oraz spore zmiany w organizacji sieci sprzedaży.
Efekty będzie można ocenić za rok...

2012
Trudne pierwsze półrocze - nieudana zmiana designu i w efekcie zmiana projektantów. Nowi kooperanci i nowe technologie.
Po wakacjach gwałtowny wzrost iloœci zamówień i skala produkcji większa, niż kiedykolwiek wcześnej.

2013
Rekordowy eksport z przełomu 2012/2013 pozwala nam na podjęcie trzech projektów dających nadzieję na poszerzenie oferty. Przed nami moc pracy.

2014
Nietypowy rok - od stycznia do września, miesiąc w miesiąc wyjątkowo stabilna sprzedaż na niezłym poziomie. Prace projektowe zmierzają ku końcowi, ale nie chwalmy dnia przed zachodem...

2015
Ubiegły rok jednak przeciętny. Z jednej strony koszty ponoszone przy realizacji projektów, z drugiej - katastrofa rubla spowodowana aneksją Krymu i systematycznym spadkiem cen ropy. W nowy rok wkraczamy z niewielkim wzrostem sprzedaży na południu Azji i całkiem sporym na rodzimym rynku. Kontrakty obiecywane ze wschodu coraz mniej realne, za to w kraju walczymy o największą w historii, jednorazową dostawę.

2016
Złe wieści - słaby rubel podcina dwóch naszych głównych, zagranicznych partnerów. W konsekwencji dwa z trzech projektów, tworzonych z myślą o rynku rosyjskim, tracą rację bytu. Co gorsza, polska "dobra zmiana" niemalże całkowicie wstrzymuje prywatne inwestycje w służbie zdrowia. Niedokończona dostawa do nowego, pięknego szpitala, w innej placówce zamarłe dwa piętra i blok operacyjny. Za to publiczna służba zdrowia, pobudzona obietnicami finansowania, praktycznie przestaje płacić. "Skoro będziemy w "sieci szpitali", to muszą nas kolejny raz oddłużyć..."

2017
25 lat działalności, ale bez nastroju do świętowania. Analizując minione lata - największą przeszkodą w rozwoju są decyzje polityków, a najmniej produktywnymi wydatkami - kosztowna obsługa szeroko pojętego "zarządzania jakością".
Rynek w Polsce bez zmian - "prywatni" do odstrzału, a ci z "sieci szpitali" ciągle nie wiedzą, na czym stoją. Za granicą mozolnie przebijamy się na nowych rynkach. Mimo wszystko całkiem sporo nieoczekiwanych zamówień i znaczny wzrost sprzedaży akcesoriów.

2018
Pracowity początek roku - złożenie obszernej dokumentacji do rejestracji na nowym, obiecującym rynku. Interesująca sugestia lokalnego przedstawiciela, by opracować wersję ICARDa wykorzystującą technikę pomiaru, z którą do tej pory nie mieliśmy do czynienia.
Kolejne targi SALMED, które lata świetności mają dawno za sobą, tym razem nie przekładają się na kontakty mogące szybko skutkować istotnymi zamówieniami.